StudioMac

 

Dopiero co wdrożyliśmy stronę dla StudiaMac. W dużym skrócie założenie było następujące: ma być czysto, czytelnie, a najważniejsza rzecz, czyli prace, mają być pokazane w wyróżniający je sposób. Udało się. Klient zadowolony, my zadowoleni, wszyscy zadowoleni. Dzięki temu zadowoleniu udało się też załapać na „creditsy” na blogu, który wmontowaliśmy razem ze stroną.

 

std

 

Jeśli chodzi o to co dzieje się pod maską, to oprócz RWD na uwagę zasługuje zastosowanie preloadingu dla obrazów. Nie każdy musi o tym wiedzieć, ale strona nie załaduje zdjęć, których nie widzisz. Dopiero podczas przesuwania jej zaczynają się doładowywać zdjęcia wysokiej rozdzielczości. Dzięki temu zaoszczędzamy czas (ładowania strony), transfer (ważny w przypadku komórkowych połączeń z internetem), a świat staje się lepszym miejscem.

 

Partner Tour

Tutaj w grę wszedł redesign. W zasadzie wzięliśmy starą, okropną wersję strony i znacznie przerobiliśmy. Nie, nie przerobiliśmy, zbudowaliśmy od nowa. Najważniejsze dla klienta było przedstawienie floty pojazdów. Mieliśmy też wyeksponować ten największy. Zamiast pisać niezliczone ilości tekstów, które miałyby zapewnić klientów o tym, że firma jest naprawdę solidna (a których i tak nikt by nie przeczytał) postawiliśmy na pokazanie dlaczego tak jest. 2 miliony przejechanych kilometrów to chyba lepszy dowód na doświadczenie, niż oklepane teksty marketingowe? Tak więc bez zbędnego przerostu treści, w całkiem przyjemniej szacie graficznej podaliśmy ważne informacje.

 

Tak to wyglądało wcześniej:

 

partnertour_rdsgn

 

Ekhm… Pomińmy może fakt, że byłem autorem tej strony i wytłumaczmy to tym, że powstała w 2007 roku… Na szczęście teraz wygląda tak:

 

partner

 

Wracamy do pracy nad kolejnymi tworami…