Internauci nie czytają tekstu. Nie tekstu reklamowego i nie na stronach firmowych. Nie czytają całych artykułów w serwisach informacyjnych, nie czytają długich postów na Facebooku, nie czytają całych opisów stron w wynikach Google. Jeśli chcesz, żeby ktoś dowiedział się, że sprzedajesz ręcznie robione serwetki, napisz, że oferujesz ręcznie robione serwetki. Jeśli napiszesz, że oferujesz piękne, śliczne i cudowne, nadające niepowtarzalny wygląd pomieszczenia, ręcznie haftowane serwetki skutecznie zwiększysz szansę, że nikt nie dowie się czym się zajmujesz… Chyba, że nad tekstem umieścisz zdjęcie serwetki :)

Dlaczego nie czytamy tekstu na stronach WWW? Bo przeglądamy internet w poszukiwaniu konkretnych informacji. Od czasu do czasu coś przykuje naszą uwagę i poświęcimy temu dłuższą chwilę, ale większość informacji, które są nam wyświetlane umyka naszej uwadze. Trudno wyobrazić sobie kogoś, kto czyta każdy tekst jaki pojawi się w oknie przeglądarki. Dlatego nie czytamy, a „skanujemy”…

Skanujemy bardziej od góry do dołu niż od lewej do prawej. Skanujemy szukając konkretnych informacji, lub „przeglądając” stronę. Skanujemy szybko, podświadomie pomijając bezwartościowe dla nas dane i reklamy.

Copywriting WWW

Jak pisać?

Żeby zwiększyć czytelność i użyteczność redagowanego tekstu na potrzeby strony internetowej można kierować się kilkoma zdroworozsądkowymi zasadami:

  • Mamy skłonności do „upiększania” tego o czym piszemy przymiotnikami opisującymi nasz podmiot w superlatywach. Zrezygnujmy z tego podejścia na rzecz pisania krótko, zwięźle i na temat.
  • Pisząc często martwimy się o to, żeby tekstu nie było za mało, zaczynając się powtarzać. To błąd, bo jeśli w grę wchodzi szybka, elektroniczna komunikacja tekstu nigdy nie jest za mało. (w tym miejscu moglibyśmy napisać, że jest przeciwnie – często jest go za dużo, ale po co się powtarzać i narażać Cię na czytanie bezwartościowej treści?)
  • Zastanów się co przyciąga Twoją uwagę, a jaką treść pomijasz. Jest spora szansa, że podobne filtry funkcjonują w podświadomości innych internautów. Naszym zdaniem nie robią już wrażenia „wyślizgane” sformułowania typu „promocja”, „tylko teraz”, itp. Zamiast przyciągać uwagę sprawiają, że czytelnicy pomijają tą treść uznając ją za reklamę.
  • Oczywiście nie warto rezygnować z wszelkich zasad pisania tekstów reklamowych na rzecz minimalizacji treści – język korzyści i wezwanie do działania nadal mają swoje zastosowanie.

Lista jest otwarta. A Waszą uwagę co przyciąga w treści witryn? Co Was zniechęca do jej czytania? Zapraszamy do komentowania na facebooku.